środa, 30 września 2009

ostatni tydzień

Mam Cię pod skórą zupełnie gotową.
Jutro kontrolne KTG. Jeśli nie zarządzisz inaczej - tniemy za tydzień. Dziewczynki, które rosły w brzuchach swoich mam w tym czasie, co Ty - już są na świecie. Docierają do mnie wzruszające zdjęcia i relacje. A ja czekam na Twój pierwszy krzyk.
Trudne te ostatnie dni. Nie do opisania mieszanka zmęczenia, zniecierpliwienia, niepokoju i szczęścia. Czasem - jak dziś - bólu. Brzuch jest piękny i ogromny. Myślę, że jesteś całkiem duża, ciężka i silna. Dobijamy do końca 39 tygodnia, a tyle było strachu, by Cię w brzuchu utrzymać, donosić... A Tobie, Żuczku Bagienny, tam chyba coraz lepiej. Chwilami mi się wydaje, że mogłabyś tam mieszkać jeszcze pół roku. Ale nie warto. Tu jest więcej miejsca, kolorów i smaków. Świat na Ciebie czeka - ogromny. I piękny.
Tata całuje brzuch i mówi: - Teraz się dopiero zacznie...
I niech się zaczyna!!!
mama

3 komentarze:

  1. Życzę powodzenia. Napewno wszystko się uda i będzie super.
    Sarahh

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, więc jeszcze nie.
    Małej dziewczynce życzę bezpiecznego lądowania prosto w ramiona rodziców - i Tego, Który ją ulepił.
    I niech się zaczyna:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem tydzień był krótszy!!
    Już jest!!
    Dostałam wiadomość, że Córcia na świecie :)
    Witaj Maleńka!
    Na szczegóły musimy poczekać :)

    OdpowiedzUsuń