Mam Cię pod skórą zupełnie gotową.
Jutro kontrolne KTG. Jeśli nie zarządzisz inaczej - tniemy za tydzień. Dziewczynki, które rosły w brzuchach swoich mam w tym czasie, co Ty - już są na świecie. Docierają do mnie wzruszające zdjęcia i relacje. A ja czekam na Twój pierwszy krzyk.
Trudne te ostatnie dni. Nie do opisania mieszanka zmęczenia, zniecierpliwienia, niepokoju i szczęścia. Czasem - jak dziś - bólu. Brzuch jest piękny i ogromny. Myślę, że jesteś całkiem duża, ciężka i silna. Dobijamy do końca 39 tygodnia, a tyle było strachu, by Cię w brzuchu utrzymać, donosić... A Tobie, Żuczku Bagienny, tam chyba coraz lepiej. Chwilami mi się wydaje, że mogłabyś tam mieszkać jeszcze pół roku. Ale nie warto. Tu jest więcej miejsca, kolorów i smaków. Świat na Ciebie czeka - ogromny. I piękny.
Tata całuje brzuch i mówi: - Teraz się dopiero zacznie...
I niech się zaczyna!!!
mama
Życzę powodzenia. Napewno wszystko się uda i będzie super.
OdpowiedzUsuńSarahh
Ach, więc jeszcze nie.
OdpowiedzUsuńMałej dziewczynce życzę bezpiecznego lądowania prosto w ramiona rodziców - i Tego, Który ją ulepił.
I niech się zaczyna:)))
Tym razem tydzień był krótszy!!
OdpowiedzUsuńJuż jest!!
Dostałam wiadomość, że Córcia na świecie :)
Witaj Maleńka!
Na szczegóły musimy poczekać :)