W Szczebrzeszynie, pod pomnikiem chrząszcza, zaczęliśmy kręcić dla Ciebie film.

Takie mówienie do Ciebie jest niezwykłe - ściska mi gardło, gdy mówi Tata. Kiedyś się razem zaśmiejemy, albo uronimy łzę wzruszenia. Będzie fajnie. Już jest.

A mi coraz ciężej. Dźwigam Cię z radością i dumą. To znaczy coraz częściej siedzę, żeby nie nosić. Przemiły wieczór w Zamościu. Ćmił się jazz.

mama


0 komentarze:
Prześlij komentarz