Całe dnie mnie mdli. Jest okropnie, Okruch. No tak marudzę, bo co mam robić, jak nic nie pomaga. Składają nam wizyty różne potencjalne ciotki i wujki. Wtedy jakby mniej myślę o rzyganiu. Jest miło. Trochę nawet popracowałam dziś w łóżku. Z czego my będziemy żyli, Okruch? Z miłości!
mama
0 komentarze:
Prześlij komentarz